Blog jest chyba największą z zaległości jakie sobie narobiłam, a przecież jest moją wizytówką.
Przepraszam, już nadrabiam!
Takie przekładanie z dnia na dzień, jak brakuje dnia jest dobre tylko na krótką metę.
Potem staje się uciążliwe i nieprzyjemne.
Postaram się pokazać,to co już zrobiłam i umieszczać wszystko na bieżąco.
Dosyć tego narzekania!
Stwierdziłam, że nie warto wpuszczać się w poczucie winy.
Po prostu- doba jest dla mnie za krótka ! i już!
Nie mam takiej mocy, żeby ją wydłużyć, a skoro nie mam na to wpływu,
to nie warto się tym stresować!
więc ROBIĘ SWOJE!
i jak znajdę chwilę- to coś napiszę.
W tym momencie warto dodać, że oprócz ładnych rzeczy, robię też rzeczy przyziemne:
skracam spodnie, zwężam spódniczki, szyję firanki, zasłonki, rolety itp. itd.
Nie tylko pasją człowiek żyje, trzeba też zarobić na chleb i na zus.
A żeby połączyć przyjemne z pożytecznym,
prowadzę szkolenia z rękodzieła, decoupage, wyrobu biżuterii i florystyki.